dzień 10 – Vimmerby i basen

with Brak komentarzy
plan 20 km
wykonanie 37 km
 
Budzę się przed 7:00. Pogoda nadal śliczna, cieplutko - trudno wytrzymać w namiocie.
Starsza pani, najprawdopodobniej stała mieszkanka hostelu, zagaduje mnie po szwedzku. Rozmawiamy sobie, każdy w innym języku. Pani proponuje do naszej dyspozycji toaletę, kuchnię. Jest bardzo sympatyczna i pełna podziwu dla nas i dzieci przede wszystkim.

Wyruszamy o 9:45. Jest duszno i upiornie gorąco. Mamy tylko 19 km

do Vimmerby,

ale jest ciężko. Ja praktycznie wchodzę piechotą na każdą górkę. Zbieranie poziomek jest utrudnione, bo natychmiast zbierają się nad nami stada much.

W Vimmerby trafiamy do pierwszego napotkanego kempingu Karaktarshotellet. Nocleg załatwiamy za 150 koron za oba namioty - nauczone doświadczeniem przekonujemy miłą panią, że jesteśmy rodziną i zajmiemy tylko jedno miejsce. Kemping jest super! Ma basen, mini-golf, restaurację, sklep no i wszystko, co uczciwy kemping mieć powinien.
Przy meldowaniu przeżywam ciężki stres, bo nie mogę znaleźć swojego dowodu osobistego. Już nawet włączam recepcjonistkę w akcję szukania go po poprzednio odwiedzonych przez nas kempingach, kiedy znajduję dowód tam gdzie być powinien - w portfelu.

Rozbijamy się, zostawiamy bagaże i jedziemy na rekonesans do Vimmerby i do Świata Astrid Lindgren (ALV) - parku rozrywki, który jest celem III etapu naszej wyprawy. W ALV jesteśmy po 14:00, więc decydujemy, że te 845 koron za rodzinę to za dużo jak na pół dnia zabawy i przyjdziemy na cały dzień jutro. A dzisiaj na basen!
Pogoda nam się fantastycznie "zepsuła". Zagrzmiało gdzieś daleko, zachmurzyło się i nawet pokapało. Ale tylko tak, że krople nie zdążyły nas zmoczyć tylko wysychały na skórze. "Ochłodziło się" do jakichś 25 st C. Jest ciepło, leciutki wiaterek, nie ma palącego słońca.

Basen

nie nadaje się za bardzo do pływania, a raczej do zabawy dla dzieci. Jest batut do skakania, przeróżne zjeżdżalnie dla maluchów, są lody. Siedzimy tu do 20:30. Przy obfitej kolacji czytamy Pippi - Dawid jeszcze tego nie zna, a przecież trzeba się merytorycznie przygotować do jutrzejszego dnia.
Upały ostatnich dni skłaniają nas do zrezygnowania z odwiedzenia Sodra Vi - Szwecji w miniaturze. W sumie przecież odwiedzamy duży jej kawał w naturalnej wielkości 🙂

Karaktarshotellet 150 koron miejsce, prysznic 5 koron
www.karaktarshotellet.se
www.alv.se